| MISERICORDIA.newsletter   » zapisz się |  

PL | EN | DE | FR | IT | ES | PT | RU   translate by  GoogleTranslate

Wolą Bożą jest nasze szczęście

Pan Andrzej wyprosił u Pana Jezusa Miłosiernego łaskę zdrowia. Swoje świadectwo przesłał do Sanktuarium w Łagiewnikach.

W lipcu 2016 r., zaniepokojony pewnymi dolegliwościami mężczyzna udał się do okulistki. Tam zlecono mu badanie tzw. pola widzenia. Badanie dwukrotnie wyszło źle. Dodatkowo wyniki krwi wskazywały nieprawidłowy poziom ważnego związku. Na podstawie tych wyników pani doktor poinformowała go, że podejrzewa guza mózgu bądź przysadki mózgowej.

Spotkanie

Kolejnym etapem do postawienia diagnozy była wizyta u neurologa. Po wykonaniu badań odruchów, okazało się, że jedna strona ciała nie reaguje prawidłowo na uderzenia młoteczkiem. W opinii doktora uprawdopodabniało to podejrzenia guza mózgu.

Byłem załamany. Zlecono mi wykonanie rezonansu magnetycznego, który miał dać ostateczną diagnozę. Przez około 2 tygodnie nikomu o niczym nie mówiłem, ponieważ nie chciałem martwić bliskich mi osób. Zacząłem chodzić do różnych kościołów i modliłem się o zdrowie. Wiedziałem, że w krótkim czasie mogę usłyszeć wyrok, a miałem różne plany na życie – opowiada mężczyzna.

Pewnego dnia, kiedy pan Andrzej wchodził na Mszę św. zaczepiła go kobieta. Nie miał czasu i nastroju aby z nią rozmawiać. Poszedł tylko do zakrystii zamówić Mszę św. w swojej intencji, jednak nie udało mu się tego zrobić. – Wyszedłem stamtąd smutny i wróciłem do ławki. Wtedy ktoś dotknął mnie w ramię. Obróciłem się i zobaczyłem tę samą kobietę, z którą spotkałem się przed kościołem. Powiedziała, że w sobotę będzie przechodzić przez Bramę Miłosierdzia w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach i że się pomodli za mnie. Podziękowałem jej, jednak bardzo przygnębiony nie miałem ochoty na dalszą rozmowę. Kobieta zadała jednak pytanie o powód mojego smutku. Odpowiedziałem oględnie, że chodzi o kwestie zdrowotne. Ona dalej dociekała o jakie. Powiedziałem więc, że o głowę – mówi pan Andrzej i dodaje: – Mimo mojej dalszej niechęci do rozmowy drążyła temat, więc powiedziałem, że mam podejrzenie guza mózgu. Wtedy ona oznajmiła coś nieprawdopodobnego. Powiedziała, że jest profesorem neuropsychologii. Ta miła Pani powiedziała, że mi pomoże. Okazało się, że do Nowego Sącza przyjechała na kilka dni do chorej mamy. W hotelu opowiedziałem o wszystkich objawach, które miałem. Po krótkiej rozmowie bez żadnych próśb przeszła do działania. Zadzwoniła do koleżanki, która jest kierownikiem Pracowni Rezonansu Magnetycznego i umówiła mnie na rezonans. Następnie zadzwoniła do neurochirurga i umówiła mnie na darmową konsultację. Zapewniła też, że gdyby potwierdziły się podejrzenia, to profesor osobiście będzie mnie operował.

Dobre wieści

17 sierpnia pan Andrzej poszedł na pielgrzymkę do Częstochowy, podczas której modlił się o zdrowie. Rezonans magnetyczny miał wyznaczony na 30 sierpnia.

Podczas rezonansu odmawiałem Koronkę do Miłosierdzia Bożego – wyznaje. Po skończonym badaniu lekarka poinformowała go, że nie ma guza mózgu ani guza przysadki mózgowej. – Są inne nieprawidłowości, ale nie wymagają one leczenia. Po jakimś czasie ponownie zrobiłem badanie poziomu składnika krwi, który wcześniej był nieprawidłowy.. Spodziewałem się długotrwałego leczenia, aby przywrócić jego odpowiedni poziom, ale ku mojemu zdziwieniu tym razem wynik był doskonały. Patrząc na te wydarzenia z perspektywy czasu czuję, że były mi potrzebne, bo dały impuls do dobrych zmian w moim życiu, wierze i postrzeganiu Boga. To, co wyniosłem z tych wydarzeń, to także ufność, że wolą Bożą jest nasze szczęście – mówi pan Andrzej.

W ramach serwisu internetowego MISERICORDIA.eu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie oraz w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych preferencji. Korzystanie z serwisu WWW bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
» Polityka prywatności i pliki cookies

Akceptuję, nie pokazuj więcej.